Generalnie to pod względem warsztatu zarzucić mu wiele nie można, u nas grał 4-5-1. Nie awansował mając najlepszy skład w lidze, ale też mecze tak wyglądały, że rywale bronili się w 11 w swoim polu karnym więc tu jakiegoś kunsztu taktycznego Kubot pokazać nie mógł, musiał atakować i to robił, szkoda, że tylko jednym napastnikiem. Mankamentem były wyjazdy, gdzie traciliśmy masowo punkty. Ale tutaj większe pretensje miałbym do piłkarzyków.
No i trzeba mu przyznać, że jest dość konfliktowym trenerem, nie lubi sprzeciwów, oczekuje pełnego profesjonalizmu. W III lidze nie wszyscy chcieli się temu podporządkować.


