Wes był od dawna jednym z moich ulubionych zawodników. Nigdy się nie patyczkował, a do tego to chłopak z Manchesteru - od zawsze Czerwony Diabeł. Fajnie by było gdyby zawodników tego pokroju byli zastępowani przed podobnych, a nie przez najemników. Dlatego liczę na to, że niebawem szanse w pierwszej drużynie dostaną Welbeck, Cleverley, a później Morrison, Tunnicliffe, czy Thorpe.
To własnie tacy zawodnicy jak Brown, czy O'Shea mieli wielki wkład w sukcesy w ostatnich latach i niewątpliwie dbali o świetną atmosferę w drużynie. Szkoda. Odeszli Neville, Scholes, teraz kolejni zawodnicy znani ze swojej lojalności.


