Można się nieźle uśmiać
Dawno się tak nie uśmiałemWprost pisze:Pinokio, zaczarowany ołówek, lunch kornika, woodenboy, laskonogi, sztywny pal Azji, chodak, kołek - to tylko niewielka część długiej listy określeń przypisywanych w Internecie rezerwowemu piłkarzowi reprezentacji Polski Grzegorzowi Rasiakowi. Od wielu miesięcy robi on furorę w sieci. Polscy internauci tworzą poświęcone mu strony, powieści, wiersze, dowcipy i konkursy na najlepszy pseudonim. Pod większością informacji w Onecie, także nie mających nic wspólnego z piłkarzem i sportem, pojawiają się komentarze "myślałem, że chodzi o Rasiaka". Zawodnika angielskiego Derby County zazwyczaj porównuje się do wszystkiego, co się kojarzy z drewnem. Ma to być aluzja do niewielkich umiejętności technicznych piłkarza. Stworzono również zestaw zagranicznych tłumaczeń nazwiska Rasiaka. W wersji amerykańskiej - Gregory W. Busz, ukraińskiej - Grigorij Drewienko, greckiej - Gregoriadis Drewnopulos, czeskiej - Havranek Jablonka, szkockiej - Gregory McDrew, holenderskiej - Gregor van der Drwal albo Gregor van der Tartak, portugalskiej - Val go Desko, włoskiej - Pierluigi Dombbi czy węgierskiej - Ferenc Wierzbas. Pojawiają się również porównania z brazylijskimi gwiazdami piłkarskimi: Drewinho, Boazerio, Rasialdo, Rasialdinho.
W sumie to całość, ale podaję link:
http://www.wprost.pl/ar/?O=75683&C=57


