Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

petrdcm
Internetowy napinacz
Posty: 1798
Rejestracja: 05 sty 2011, 18:24
Reputacja: 0

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post autor: petrdcm » 12 lip 2011, 15:25

Chyba parę osób tu sobie kpi :lol:
lukinis131 pisze:Pierwszy swojak , to konsekwencja tego że reszta obrony wybrała się na wakacje i tylko Żewłak wracał . Drugi to poprostu nie porozumienie z bramkarzem . Takie rzeczy się w sparingach zdarzają .
Oczywiście że się zdarzają, tak samo można usprawiedliwiać formacje ofensywną że w dwóch meczach z III i z IV ligowcami strzelili garstkę bramek, w tym jeden mecz ledwo wygrany 1-0 :lol: Ale nie o to chodzi.
Cris7 pisze:Jeszcze Jamie Carragher. Ale to dla Ciebie pewnie też słaby obrońca skoro ma słabość do swojaków.
Po pierwsze, ja wymieniałem naszych krajowych zawodników.
Po drugie, twoje porównanie jest jak porównanie Seamana i Pawełka - obaj bramkarze, obu zdarzały się błędy (jak każdemu), ale różnica chyba oczywista.
bartbuks pisze:Hola, hola. Przy tej bramce zawinili obaj. Żewłakow spieprzył podstawową zasadę - nie podawaj bramkarzowi w światło bramki...
bart ma racje, chociaż Boruca bym aż tak bardzo nie winił na równi z obrońcą bo murawa była taka a nie inna i na powtórce widać że Arturowi piłka tuż przed próbą wybicia podskoczyła. Dlatego to co napisał lukinis131 - "Nie wiń Żewłaka za to że Boruc nie potrafi wykopać piłki" - to spora kpina.

Wróć do „Polska”