Henry, Mutu, Miccoli, Martinez... Każdy czuł się jako pomocnik jak ryba w wodzie.(L)oczkerson pisze:W meczu z Arsenalem to nie tylko on był bezradny. Nie istotne. Chciałem tylko zauważyć, że Vucinic nie byłby pierwszym skrzydłowym napastnikiem grającym w takim ustawieniu. Bo niektórym się wydaje, że Conte jest jakimś kosmitą, który postradał zmysły.
Przesuwanie Vucinicia do pomocy to kosmiczny idiotyzm.
Szczerze? Wolałem duet Ferrara-Montero.maciek_88 pisze:Ja też nie. Najlepszy środek obrony jaki widziałem w życiu (ewentualnie Canna z Nestą na Euro 2000) budził we mnie obrzydzenie.10 pisze: PS. Jak ja nie lubiłem Juve tamtego okresu...
Duuży "kryzys wiary" wtedy przeżywałem. Graliśmy - owszem - skutecznie, ale brzydko i brutalnie, a po kadrze pałętali się Romaniści. Mutu marnowany na pomocy, Tacchinardi i DP na ławce... Ciężki to był czas.



