Jak byle gdzie ? Byle gdzie to by kopnął w trybuny . Podał do zawodnika ze swojej drożyny , do którego miał zaufanie . Żewłakow mimo tego że nie był jakimś nie wiadomo jakim zawodnikiem , to jednak zawalił w kadrze mniej spotkań niż Boruc.petrdcm pisze:Żewłakow nie próbował tylko spanikował jak nowicjusz i desperacko się chciał ratować wybiciem byle gdzie.lukinis131 pisze:"Próbował" Żewłakow też dobrze próbował .



