Media donosiły (choć była chyba też wypowiedz jego agenta), ze Lass chce własnie wrócić do PL, bo tą ligę zna i mu odpowiada, ale znając go może za kasą do takiego PSG pojsc.KajoFC pisze:Czy z jakimś klubem jest już łączony L. Diarra czy tylko powiedział że chce odjeść ?
Wg mnie jak w Realu mu nie pasuję to zostały mu już tylko 2 kierunki tzn Ligue 1 oraz Seria A. Wątpię żeby spróbował po raz 3 wejść do tej samej rzeki i chciał wrócić do EPL.
Realista
Przestań sugerować się plotkami mediów, czy wypowiedziami agentów, najważneijsze jest to co mowią przedstawiciele klubu bezpośrednio lub miedzy wierszami.
Odnośnie napastnika
Ta drużyna jest spełnieniem marzeń José Mourinho?
Jestem zadowolony. Poza tym brakuje nam jeszcze Higuaína i Di Maríi, którzy są dla tego zespołu bardzo ważni. Jednak według mnie, a także całej dyrekcji brakuje nam jeszcze jednego zawodnika - napastnika.
Odnośnie mediówW tej kwestii najgłośniej mówi się o Neymarze i Agüero.
Wiem jedynie tyle, że Neymar jest zawodnikiem Santosu, a Agüero - Atlético... Ale nie jest wykluczone, że najbliżej transferu jest Adebayor. Jest piłkarzem Manchesteru City, ale spędził z nami ostatnie sześć miesięcy i możliwe, że to właśnie jego transfer jest najbliżej realizacji.
Zapewne tęsknił pan także za kapitanem Casillasem.
Tak dużo mówiło się o jego podróżach i wakacjach, że nie miałem nawet czasu się za nim stęsknić. Jednak wiem, że zdążyła się pojawić głupia historia, według której chciałbym zmienić kapitana. Wiem, że gazety trzeba jakoś sprzedawać i gdy nie ma futbolu i trzeba skłamać, to się kłamie. Ale takie kłamstwo mogło wyrządzić poważniejszą szkodę. Gdyby nie fakt, że Iker bardzo dobrze wie, że nie mam wobec niego żadnych wątpliwości, to mogłoby się to skończyć jakimś nieporozumieniem. Jeśli Iker pojawia się na boisku, to zawsze w roli kapitana.
Klub poinformował dzisiaj o nowych kontraktach dla Sergio Ramosa i Pepego. Co pan o tym sądzi?
Już od dawna o tym wiedziałem. Wydaje się, że Real Madryt się powoli zmienia, ponieważ teraz dziennikarze dowiadują się o wszystkim dopiero wtedy, gdy my tego zechcemy. Wcześniej było na odwrót - najpierw dowiadywała się prasa, a dopiero później sam zawodnik. Teraz wiecie tylko to, na co wam pozwalamy.



