Dziś jak czytam, piłkarz z Skonto najlepiej zarabiający niecałe 5tyś zł(?), w Wiśle gość z rezerw który nie łapie się do pierwszego składu... 25tyś zł(?), to ja nie mam więcej pytań.
Kupa kasy płacona pseudo gwiazdkom porównywalne sumy do prezesów firm które generują setki milionów dochodu oraz tysiące miejsc pracy, a tu kopacz autokarem poleci na wycieczkę, dwa mecze + 30 w sezonie i taka kasa. Żałosne. Sprzedać wszystkich tych partaczy i kupić amatorów za grosze może, jedną rundę mniej awansują lub nawet wcale. Ale w sumie różnica sportowa będzie praktycznie żadna
Wisła jak chce coś pokazać, to niech awansuje do LM, tak samo inne zespoły. Legia też dobra, jak widzę Borussia wygrywa sparing 6-1 z kimś tam, a Legia dostaje łomot też w sparingu, z czwartoligowcami 3-1, to ja już nie chce nawet tego komentować.
A nie się podniecać rundami eliminacyjnymi. O ile kiedyś kasy było mniej to przeciwnikami nie do przejścia była czołówka światowa typu FCB i inne. A teraz od paru lat zazwyczaj nawet dół eliminacji jest barierą bardzo ciężką czy wręcz zaporową dla naszych zespołów.


