W takim razie z łaski swojej mógłbyś odnieść się do konkretnej części posta a nie formułujesz zdania w formie bardzo ogólnej i tak naprawdę nie wiadomo o co chodzi tym bardziej, że miało to bardzo mały związek z moim ostatnim postem, bo w bezpośredni sposób nie porównywałem Abate do Maicona jedynie zaznaczyłem, że Santon także zatrzymał Ronaldo (zresztą nie tylko oni) a nikt nie mówił o nim (z pewnym zastrzeżeniem) jako najlepszym na swojej pozycji.ak rozróżnisz pozycje bocznego obrońcy od bramkarza
Jak w takim razie powinienem zareagować na posta w którym nic nie pisałem na temat Maicona, co natomiast czyniłem to porównywałem dwóch bramkarzy, a ty piszesz to co piszesz ... każdy może we własnym zakresie ocenić.i przestaniesz projektować na innych swoje wady
Gdy mnie nie ignorowałeś robiłem to bezpośrednio i ze znacznie większą częstotliwością. Po prostu nie potrafię zachować neutralności wobec twojej jakże bogatej twórczościI w nadziei na to, że tak zrobiłem zacząłeś siać propagandę na mój temat
Jak mogłem ciebie prowokować, skoro twierdziłeś wszem i wobec, że mnie ignorujesz.prowokując mnie do niechętnego odniesienia do twojej twórczości?
Wręcz przeciwnie potrafię docenić argumentacje drugiej strony, ale są pewne granice, których nie należy przekraczać.rozmówcy ośmielającego się nie zgodzić z Twoim zdaniem
Nie ma sprawyAby zbędnie nie rozwlekać kolejnej bezsensownej dysputy z twą zacną osobą, która jak zawsze do niczego nie prowadzi, proponuję paktTraktujmy się jak powietrze, nie odnośmy do własnych postów ani nie obgadujmy po szczeniacku za plecami, a każdy będzie szczęśliwy (przynajmniej ja) Uwierz mi na słowo, że zaczynasz powodować u mnie jedynie obrzydzenie i odruchy wymiotne. Deal?



