Tottenham nie może sprowadzić żadnego wielkiego zawodnika nie przez to, że Levy jest jak co poniektórzy twierdzą kimś na wzór handlarza niewolników. Powody są bardzo proste: wielkie nazwiska chcą zarabiać wielkie pieniądze i regularnie występować w Lidze Mistrzów. Tottenham ma określoną strukturę płac, której maksymalny poziom wynosi 65 tysięcy funtów tygodniowo. Jest to spowodowane między innymi tym, że White Hart Lane to stadion o pojemności jedynie ok. 36.000 miejsc. Levy zarządza klubem z głową i nie chce wprowadzić go na finansową mieliznę, nie ma więc mowy o tym aby nagle ktoś miał w Spurs zarabiać 130 tysięcy tygodniowo.
A Modrić na 100% pójdzie. Obecne zagrywki zarządu Spurs to po prostu podbijanie ceny, przy ofercie 35 mln funtów zaczną się zastanawiać.



