Tak. Co ciekawe w tym samym wyścigu była jeszcze jedna czasówka, gdzieś w pierwszym tygodniu chyba i jeśli mnie pamięć nie myli to Janek nieźle tam Armstrongowi dowalił. Wiem, że tę pierwszą jechali w strasznym upale.czeher pisze:wtedy Janek chyba lezal na jakims rondzie albo rowie
Kurczak na czasówce to była niezła komedia. W górach niesamowity, ale jak przyszło mu przejechać prosto i jednym mocnym tempem kawałek drogi to się co chwilę wywracał i do rowów wpadał



