Na pewno pamiętacie Ibana Mayo. Człowiek ten jechał wspaniale w TDF w 2003 roku i szczerze mówiąc miałem nadzieję, że przez długie lata będzie czarował na górskich etapach największych europejskich wyścigów.Z nim była o tyle ciekawa sytuacja, że w 2007 roku podczas TDF złapano go na braniu EPO, po czym został oczyszczony z zarzutów przez swoją federacjęarek_ahig pisze:Nie od dzis wiadomo, ze Hiszpanie sa krytykowani za fatalna walke z dopingiem i koksuja sie co nie miara/



