Znowu mam deja vu, znowu słyszę głosy, że jak przyjdzie lewe skrzydło i napastnik, to drużyna będzie kompletna i gramy o najwyższe cele. Tak było rok i dwa lata temu. Owszem, dużo się pozmieniało, trzon ekipy jest nowy, niewątpliwe jest to też w chwili obecnej drużyna lepsza od tych, które zajmowały 7 miejsce. Ale zapominacie o najważniejszym czynniku: czy Conte podoła zadaniu? Ma plusa za Vidala, ale z drugiej strony oddał naszego najlepszego DM-a, Sissoko jest też na wylocie, a przy Pirlo musi ktoś grać, kto ogarnie defensywę. Zobaczymy, czy Chilijczyk podoła. Wybór Conte na trenera mnie nie przekonuje, ale oczywiście chciałbym się przyjemnie rozczarować.
Dzisiaj gramy ze Sportingiem?


