W Interze był przede wszystkim duchem drużyny, jeśli chodzi o samą grę - naprawdę dobry miał chyba tylko jeden sezon, a w pozostałych był zmiennikiem-tykającą bombą... Co do kadry... Cóż... Jedynie na Mundialu był jej ważnym ogniwem, w wyniku kontuzji Nesty.cloner pisze: Ale był również świetnym stoperem, ważnym ogniwem zarówno Interu, jak i reprezentacji Italii. Ja Marco zawsze ceniłem, dla mnie to jeden z najlepszych obrońców poprzedniego dziesięciolecia.
PS.
Fajne zdjęcie.



