Ale weź też pod uwagę okoliczności, w jakich przychodził Vidal. Gdyby nie stanowisko zarządu Bayeru, Chilijczyk poszedłby do Monachium. Kasa faktycznie mała, ale tylko dlatego, że kończył mu się kontrakt. W innym przypadku negocjacje zaczynałyby się pewnie od kwoty 20 baniek.Boromir pisze:Vidala jakoś potrafił bardzo szybko ogarnąć i to za śmieszne pieniądze



