Właśnie obejrzałem jakiś nędzny skrót i:
1. fajnie wykończył Castaignos. Chwilkę dłużej by się zawachał i już by go obrońca wypchnął albo zasłonił dostęp do bramki. Szybka i prosta decyzja, precyzyjny strzał. To się może podobać.
2. druga żółć Motty faktycznie na wyrost. Myślę, że można to powiedzieć nawet na podstawie jednej powtórki.
3. tragikomiczne miotanie się Chivu i Ranocchii w obronie, ale na szczęście był, jak mówicie, fenomenalny Luca.



