Prawdę mówiąc to strzelając gola na 2:1 w samej końcówce meczu to Ojrzyński nie miał okazji pokazać. Czyli bronienia jednobramkowej przewagi przez godzinę. Żytko za akcję przy golu Zielińskiego powinien biegać dookoła boiska przez całą noc. Brawa należą się za to Małkowskiemu za obronę strzału Niedzielana na koniec, ale trzeba zarzucić jednak "Wtorkowi", że na środku pola karnego miał niepilnowanego Ntibazonkizę. O pozostałych meczach się nie wypowiadam, bo ich nie widziałem.czeher pisze:Druga sprawa to Ojrzynski i Korona


