Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 04 sie 2011, 4:43

Uuułłłaaa :lol:

Baty niekiepskie zebraliśmy. Ja rozumiem, że to tylko sparing, ale bez przesady.

Pierwsza połowa niezła. Dobrze Villa i Thiago, obrona średnio, ale udało się nic nie stracić a okazji do strzelenia było co najmniej kilka. Niestety wpadło tylko raz a druga odsłona to już dramat. Z każdą zmianą byliśmy słabsi a z racji zejścia Villi graliśmy w ogóle bez środkowego napastnika i to było doprawdy straszne :/ Obrona dramatyczna - w ogóle aż trudno to skomentować. Braki w kadrze dają się we znaki bo nie ma zmienników a Ci co grają po 60 minutach jadą już na oparach. W ofensywie po wejście Deulofeu trzeba było przesuwać Pedro gdzieś nie wiem gdzie i kupa z tego wyszła, ale walić to. Bardziej mnie wkurwiły te cztery bramki straconej w drugiej połowie. Trzeba oddać rywalom, że dwie bramki doprawdy przecudnej urody, ale nasza obrona dała ciała przy każdym golu niestety.

Więcej może jutro choć nie ma za bardzo o czym pisać po takim meczu. Wniosków jakichkolwiek z tego wyciągnąć nie sposób.

Wróć do „Hiszpania”