Z Zajaca z poprzedniego sezonu zostało tylko nazwisko, oczywiście nie można go czynić winnym porażki, ale był bardzo niepewny i druga bramka jego, mimo, że była ręka to powinien złapać piłkę zanim doszedł do niej Popek. Te rzuty rożne na poziomie podwórkowym w wykonaniu TSP- co rożny to zagrożenie i w sumie 4 bramki z nich. To nie przystoi drużynie w ekstraklasie.
Dziś wreszcie powrót przez duże "p" do ekstraklasy Kosowskiego, świetny mecz. I dziś ten niesamowity Popek.



