Można spekulować na podstawie wartości zawodników, szerokości ławki rezerwowych, jakości gry, nie wyników na starcie ligi. Trzy lata temu na pierwszym miejscu była Korona. W poprzednim też byli w czubie, a dziennikarze wymuszali na Sasalu deklaracje walki o mistrzostwo.petrdcm pisze: Aha, to teraz czekam co napiszesz to w tematach lig w których już są spekulacje a sezon się nawet jeszcze nie zaczął. Bo jeśli nic, to potraktuje to jako próbę kpiny, niezbyt udaną zresztą.
petrdcm pisze:A teraz dane: Lech w zeszłym sezonie zremisował dwa pierwsze mecze - Wisła teraz też dwa zremisowała.
Lech potem wygrał 5-0, ciekawe co pokaże Wisła w 3 kolejce, aby się zrównać z ówczesnych Lechem musi być minimum 5-bramkowa wygrana
To doskonałe dane. Wisła nie musi równać do Lecha z zeszłego sezonu, czy z tego i wygrywać 5-0 w trakcie pierwszych trzech kolejek. Wystarczy tylko, że zdobędzie mistrzostwo na koniec sezonu. Nie uważam, że mając dwa punkty straty po dwóch kolejach, trzeba spekulować, czy Wisła zdoła dogonić Lecha. Więc równie dobrze możesz gdybać już odnośnie przyszłego sezonu. Wisła ma szerszą ławkę rezerwowych niż Lech w tamtym sezonie, który jej w ogóle nie posiadał. Na ławce siedzi Biton, Jovanović, Bunoza, Kirm, Jirsak, Garguła, Nunez, Paljić, Boguski. Gdy część z nich grała w pierwszym składzie, Wisła również walczyła o mistrzostwo i czasem nawet wygrywała - kogo miał w zeszłym sezonie Lech w odwodzie? Gra Wisły (nawet ze zmiennikami) jakoś wygląda, w przeciwieństwie do Lecha, który cały sezon poprzedni grał piach. Wisła zdobyła w ciągu 5-ciu ostatnich lat 4 mistrzostwa, z przerwą na samobója Jopa, nieuznaną bramkę Głowackiego i uznaną bramkę Kriwca. Więc Lech może fe-no-me-na-lny start sezonu, ale na dłuższą metę nie da się przeprowadzać analogii.
....
Nie da się,bo póki co jesteśmy słabsi oczywiście
Petr - zawsze liczysz wyłącznie sytuacje, który się nie wydarzyły ale mogły - to trochę irytujące.petrdcm pisze:Legia w pierwszym meczu z "Gaziante" zagrała podobnie szczęśliwie jak wtedy Wisła w swoim meczu. Z małymi różnicami - że Kucharczyk miał sytuacje tyle że nie strzelił w 7 minucie do pustej bramki z 5 metrów i nie była tak poprzeczka ostrzeliwana przez rywali, ale mimo to tak samo wynik był lepszy niż przebieg gry.



