W Cracovii za dużo zawodników zagrało fatalne spotkanie. Przede wszystkim Barczak-najsłabszy piłkarz na boisku, kompromitujący występ.
Poza nim także Kosanovic ale po nim odkąd zobaczyłem co zrobił przy rajdzie Grosickiego na jesień w meczu z Jagiellonią- kiedy to uciekł od niego i otworzył mu drogę do bramki- za dużo nie wymagam.
Również tragiczny wstęp Biezena. Jeżeli ktoś miał wątpliwości czy lepszy jest on czy Voskampa, po dzisiejszych meczach ma odpowiedź. Szczególnie jego drewniana technika dała znać o sobie w 28 minucie, kiedy w koncertowy sposób się ośmieszył po podaniu Saidiego.
Żytko przeżył dziś Deja vu- znów piłka za plecy i znów przegrał walkę o pozycję...
Legia cóż, wykorzystała swoje szanse i zasłużenie wygrała.



