To były dwa "miękkie karne". O ile przy pierwszym można polemizować czy był faul w czasie akcji czy już nie mający na nią wpływu, to już przy drugim chyba karnego nie było. Widać młody Listkiewicz nie wytrzymał presji publiczności i piłkarzy Korony.
Podobał mi się dziś Grodzicki, ostatnio fatalny mecz, a dziś się zrehabilitował. Fajnie też pokazał się po raz kolejny Grzegorz Lech. Mimo, że mecz nie stał na za wysokim poziomie, przyjemnie się go oglądało i raczej te zespoły w ten sezonie powinny pokazywać fajną piłkę.



