To ja wiem, że było zupełnie inaczej niż to opisuje Wyborcze wiadomo co. Śmieszy mnie po prostu podejście, w sensie, że ktoś się na to nabierze.
U nas na meczu z Miedzią, jak szły wiadome przyśpiewki, to pikniki też śpiewali. Starsi kibice często są dużo bardziej wyczuleni jeśli chodzi o kosy.


