Jodłowiec kolejny fatalny mecz, podobnie wypadł Głowacki. Co do naszego nowego/starego rodaka to niczym specjalnym się moim zdaniem nie wyróżnił- uprzedzając odpowiedzi na mój post, iż gra na mało efektownej pozycji- obserowałem go właśnie pod jej kontem. Nie miał za wiele odbiorów, jeżeli miał piłkę to głównie grał w poprzek albo do tyłu, nie zbyt ryzykował, kilka razy nie trafił wślizgiem i grał na alibi.
Najlepsi w naszej kadrze z pewnością Szczęsny, Kuba (głównie za bramkę) i Lewy za walkę.
Co do Iwańskiego to zabiły mnie 2 jego stwierdzenie: po pierwsze- na początku meczu powiedział, że Polański musi mieć czas aby zrozumieć i nauczyć się filozofii gry Smudy, w tym momencie nasuwa mi się zasadnicze pytenie- zaraz jaka filozofia ?! Gra z kontry?!
po drugie- po strzelonej bramce trener miał minę adekwatną do gry naszych zawodników (choć raz), a Iwański powiedział "panie trenerze trochę uśmiechu, prowadzimy z Gruzją." Faktycznie z takim rywalem prowadzić, toć to istne mistrzostwo świata i należy się z niego radować, a po tej wygranej powinniśmy wszyscy wyjść na ulicę.
Jak Iwańskiego kiedyś bardzo ceniłem to teraz zaczyna mi poważnie podpadać. Co do Franza to nikt nie zaprzeczy, że na razie wygląda jak dziecko we mgle, ale jak powiedział jeden z przedmówców- ma do wykonania zadanie, wręcz misję i tylko pod jej kontem będziemy go oceniać. Na tą chwilę wygląda to źle ale grunt, żeby wyglądało dobrze za 300 dni.



