Dlatego pisałem, że transfer Aquilaniego czy Montolivo będzie cholernym rozczarowaniem spowodowanym głupimi zapowiedziami.. Nie jestem entuzjastą wydawania takich pieniędzy jak City czy PSG, ale uważam, że powinniśmy mieć stały budżet na transfery i nie liczyć na to co nam się uda zebrać z pańskiego stołu. W tym okienku Napoli, Juve czy Roma pokazały, że włoskie kluby stać na wzmocnienia. Z tego co niedawno czytałem to bodajże od 2007 roku różnica między kwotą wydaną na transfery a zarobioną na sprzedażach wynosi 9 mln...Jest tylko jedno ale - w tym sezonie mieliśmy dokonać transferu w pomocy,który pozwoli nam na skok JAKOŚCIOWY i nawiązanie walki na w miarę równych warunkach z największymi na kontynencie (Barca,MU).Montolivo&Aquilani tego nie gwarantują.Poza tym nie są inwestycją długoterminową.A potencjalny transfer Kaki wydaje się jakimś ponurym żartem - koleś prezentuje się gorzej niż Szewa w Chelsea.



