Silvio nigdy nie sprzeda Milanu. Gdyby nie on to Milan byłby teraz prowincjonalnym klubem z pustą gablotą klubową.
Co do "Pana X" - według mnie nie było wielu opcji, ale tylko jedna, której nie udało się zrealizować. Ktokolwiek teraz przyjdzie to na pewno nie będzie to pierwotny "Pan X". Kto był prawdziwym celem Gallianiego i Berlusconi dowiemy się w przyszłości (choć można łatwo zgadnąć kto nim był)gdy Łysy o tym powie kogo mu się nie udało kupić tak jak w tym roku wyjawił, że Figo był bardzo bliski Milanu w 1997 roku i że Klinsmann nie trafił do nas, bo jego agent żądał gwarantowanego miejsca w pierwszym składzie.



