Widzę, że nasz Boss," trochę" zmienia filozofie co do transferów. Zauważyłem, że już nie ciągnie go tak do poszukiwania talentów znad Sekwany. Zaczyna, szukać a przede wszystkim kupować piłkarzy ogranych na krajowych podwórkach. Chyba wreszcie zrozumiał, że Ci gracze zostawiają na boisku więcej waleczności i serca. Mnie już od pewnego czasu ta plaga francuskich piłkarzy, zaczynała irytować. Bardzo spodobała mi się ostatnia wypowiedź Wengera:
"Chcemy zbudować silny zespół, którego podstawą będą rodzimi gracze."
Nie podoba mi się trochę w tym cytacie jedne słowo, "zbudować". Czy to ma oznaczać, że wracamy do początku?, że zaczynam dopiero budować drużynę?
Jednak mnie jako wiernemu kibicowi muszę wierzyć, że Wenger zdoła zbudować nowe The Invincibles.
Co do dzisiejszego meczu. Czeka nas bardzo ciężka przeprawa. Na pocieszenie, zostawiam sobie to, że w ostatnich latach dobrze wchodziliśmy sezon.
W tym meczu liczę na debiut Frimponga. Widzę w tym chłopaku, coś, co może z niego zrobić dobrego solidnego pomocnika.



