Na początek chciałbym przywitać wszystkich, powiedzieć, że często przeglądam to forum, a w przeszłośći w czasach dawnych wojen byłem jego członkiem. Teraz wracam z nowym profilem, mądrzejszy i gotowy do dyskusji. A więc zaczynamy.
Analizując dzisiejszy mecz mam nieodparte wrażenie, że w porównaniu z ubiegłym rokiem i okresem z przed dwóch lat, nie zrobiliśmy żadnego kroku na przód. Wbrew moim oczekiwaniom i nadzieji na lepsze jutro dalej tkwimy na tym samym poziomie, poziomie przeciętności niestety. Ostatni mecz dobitnie pokazał, że drużyna ma poważny problem z grą na jeden kontakt oraz grą piłkarzy bez piłki. Połączenie tych dwóch jakże ważnych elementów powoduje, że obecny Juventus ma ogromne kłopoty z wyprowadzaniem piłki i w następstwie konstruowaniem akcji. Brak tych elementów gry prowadzi do tego, że rozgrywanie piłki staje się wolne i przewidywalne, co przenosi się na asekuracyjne podania do obrońców, którzy nie widząc ruchu z przodu decydują się na najgorsze możliwe rozwiązanie jakim jest daleki, bezsensowny wykop piłki na oślep zakończony stratą. Wniosek jest taki, że bez poprawy tych dwóch elementów nie mamy czego szukać w przyszłym sezonie. Przechodząc do gry poszczególnych formacji to puki co najlepiej przedstawia się obrona, chociaż i ona nie wystrzegła się błędów. Widać, że Conte położył nacisk na grę w linii co spowodowało, że napastnicy przeciwnej drużyny czesto zostaja na pozycji spalonej. Brakowało z kolei gry na wyprzedzenie, która może być udanym wstępem do kontry. Następna w kolejce jest pomoc, która mówiąc kolokwialnie leży i wyje z bólu. Serce drużyny, miejsce gdzie inicjuje się akcje i gdzie je się przerywa jest najsłabszym ogniwem. Dwójka środkowych przy tak daleko wysuniętych skrzydłowych jest rozwiązaniem według mnie samobójczym w realiach dzisiejszej piłki polegającej na grze szybkiej, na jeden kontakt wspartej nieustannym pressingiem. Środek pomocy nie gwarantuje tych elementów, a więc przejęć, szybkiego rozegrania i podań uruchamiających nasz atak. Wydaje mi się, że aby poprawić ten element trzeba wrócić do typowego 4-4-2 z głębiej grającymi skrzydłowymi, którzy mają przypisanie więcej zadań defensywnych lub przejść na 4-3-3 gdzie proporcje między defensywą i ofensywą są zachowane w lepszym stopniu niż w obecnym 4-2-4. Przyszła teraz pora na krótką analizę formacji ataku, która z braku wsparcia z linii pomocy dziś nie istniała. Vucinic nic sam nie zrobi, a jego partner Matri żyje wyłącznie z podań, których dzis nie otrzymywał. Dodam również, że naszym atakującym przydałoby się wiecej ruchu, bo także ich statyczność wpływa na nieudolną grę z porzodu.
Przechodząc do plusów to jest tylko jeden i bardzo mały. Jest nim Pasquato, który przy odpowiednim prowadzeniu przez trenera moze stać się ciekawym piłkarzem. Niestety to jest melodia przyszłości, a Juventus potrzebuje się stać zgraną orkiestrą już teraz, bo najblizszy koncert już blisko i on określi czy bedzięmy grać na wielkich przyjęciach czy wiejskich potańcówkach.



