Wielkie rozczarowanie. Mimo wszystko spodziewałem się dużo więcej po Chelsea. Cały mecz waliła głową w mur. A jak była jakaś okazja bramkowa to świetnie interweniował Begovic ( przy straszne z woleja Mikela czy też dośrodkowaniu/lobowaniu bramkarza przez Anelkę). Praktycznie wszystko co napisałem po pierwszej połowie tyczy się drugiej. Świetnie dysponowany był Torres, ale nie miał wsparcia w linii pomocy. W poprzednim sezonie było odwrotnie. Cała linia pomocy starała się dogrywać każdą piłke do Torresa, aby ten strzelił bramkę, a ten był słabej formie...
Linia pomocy wymaga wielkich wzmocnień. Zawodnicy są bardzo powolni i ospali w rozgrywaniu piłki. Nawet jak już zwiększa tempo gry ciężko jest im 'wejść' w pole karne.
Najsłabsi Kalou ( jak zawsze ) i Malouda.



