Wtedy jak już było 2-0 dla BarcelonyLogan pisze: Baty?Arsenal u siebie wygrał 2:1. W rewanżu przegrał w końcówce, po czerwie z dupy i szkolnym błędzie Fabregasa przy 1 bramce. Za piętkę jak ta Cesca, trampkarze w Polsce kręcą karne kółka po treningu.
Rzeczywiście baty jak choleraA ja powiem więcej. Gdyby na 2 połowę w meczu na Emirates wszedł Walcott, zamiast grać od początku, to z Barcelonki nie byłoby co zbierać, i żaden rewanż by katalończykom nie pomógł.



