Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Cris7 » 14 sie 2011, 19:10

red85 pisze:
3.Anderson. Fajnie, że czasem pomacha i pokarze jak zagrać piłkę, ale ogólnie to nie widzę jego dobrej gry w defensywie. W ofensywie też nie szaleje. Pierwszy do zmiany (pomijając De Geę, bo GK się zmieniać w czasie meczu nie powinno)
Zupełnie się nie zgadzam. W I części był w moim mniemaniu bardzo dobry, trochę zgasł po przerwie.
Pełna zgoda z redem. Anderson w mojej ocenie w pierwszej połowie lepszy od Toma. W drugiej faktycznie już gorzej, ale na pewno nie jakoś wyjątkowo źle. Z oceną Naniego też mogę się zgodzić. Zupełnie nie jego dzień, ale jemu takie mecze raz na jakiś czas się zdarzają. Myślę, że to wypadek przy pracy. Na jego tle Young grał zajebiście.

De Gea...spala się chłopak na razie. Wierzę, że to materiał na wybitnego bramkarza, ale my potrzebujemy chyba bramkarza, a nie materiał. Widać, że drzemią w nim możliwości, ale nie może takich bramek puszczać. Nie zawsze będziemy grali z West Brom i uda się odrobić.

Po pierwszym łatwo zdobytym golu byłem pewien, że to będzie spacerek i spokojne 3-0/4-0. A tu nerwówka głównie przez Hiszpana i te ubytki w obronie. W sumie to szczerze mówiąc wolałbym chyba 1-1 dzisiaj i zdrowych Vidę i Rio. Oby to nie było nic poważnego. Rio to chyba jakiś problem z dwugłowym uda, a Nemanja? Bo nie zauważyłem.

Wróć do „Anglia”