Pełna zgoda z redem. Anderson w mojej ocenie w pierwszej połowie lepszy od Toma. W drugiej faktycznie już gorzej, ale na pewno nie jakoś wyjątkowo źle. Z oceną Naniego też mogę się zgodzić. Zupełnie nie jego dzień, ale jemu takie mecze raz na jakiś czas się zdarzają. Myślę, że to wypadek przy pracy. Na jego tle Young grał zajebiście.red85 pisze:Zupełnie się nie zgadzam. W I części był w moim mniemaniu bardzo dobry, trochę zgasł po przerwie.3.Anderson. Fajnie, że czasem pomacha i pokarze jak zagrać piłkę, ale ogólnie to nie widzę jego dobrej gry w defensywie. W ofensywie też nie szaleje. Pierwszy do zmiany (pomijając De Geę, bo GK się zmieniać w czasie meczu nie powinno)
De Gea...spala się chłopak na razie. Wierzę, że to materiał na wybitnego bramkarza, ale my potrzebujemy chyba bramkarza, a nie materiał. Widać, że drzemią w nim możliwości, ale nie może takich bramek puszczać. Nie zawsze będziemy grali z West Brom i uda się odrobić.
Po pierwszym łatwo zdobytym golu byłem pewien, że to będzie spacerek i spokojne 3-0/4-0. A tu nerwówka głównie przez Hiszpana i te ubytki w obronie. W sumie to szczerze mówiąc wolałbym chyba 1-1 dzisiaj i zdrowych Vidę i Rio. Oby to nie było nic poważnego. Rio to chyba jakiś problem z dwugłowym uda, a Nemanja? Bo nie zauważyłem.



