Bo skład na papierze był, a że potem okazało się że najlepszy napastnik świata potrafi przeczłapać dwa mecze w półfinale to wyszło jak wyszło. nie ma zlatana i znowu jesteśmy najlepsi.MazurXIII pisze:...jak dziecko...BTW - jak przychodził Zlatan to też był najsilniejszy skład w historii![]()
jeśli więc tak słaba Barcelona potrafi nie przegrać z mistrzami presezeonu na ich terenie to już widzę te pogubione punkty i przegranie mistrzostwa po 3-4 kolejkachSanchez to wczoraj za wiele nie pokazał (lepsze wrażenie wywarł na mnie...Benzema),jak i cała Barcelona (strzał życia Villi i kiepska obrona Realu przy bramce Messiego).Na ale tłumaczycie się zawalonym presezonem,więc może to dla was i lepiej,że zanosi się na strajk,bo na początku moglibyście zgubić tyle punktów,że sprawa mistrzostwa byłaby już rozwiązana po 3-4 kolejkach...
Radzę nie wyciągać wniosków po jednym meczu.Wczorajszy mecz utwierdził mnie w przekonaniu,że Barcelona = Xavi.Nawet Milan nie jest uzależniony tak bardzo od Ibry jak Barca od swego rozgrywającego...



