Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19908
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 721

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: mete » 15 sie 2011, 17:05

Nasri może nie chcieć opuszczać Anglii, z tym że Wenger może nie chcieć wzmacniać rywali. Jeśli wpłynie do klubu oferta np. z Milanu, to Wenger na pewno będzie wolał go sprzedać do Włoch niż do MC. Jesli się Nasri nie zgodzi (bo to chytre na kase przecież jest) to albo straci rok w Arsenalu, gdzie jest skłócony z kibicami i lekko miec nie będzie (poza tym Wenger może go zwyczajnie nie wystawiać do składu), albo odejdzie do City (choć to myślę, że jest ostateczność).
Jak pojawi się inna oferta to Wenger pewnie bedzie mocno naciskał by go sprzedać poza Anglię.
Łysy na takie coś mówi "szansa" i jak tylko się dowiedziałem, że Nasriemu kończy się kontrakt i nie chce go podpisać to pomyślałem o nim i o Łysym. Bo wiadomo, że cena w takim wypadku mniejsza, ale Galliani na pewno nie da mu takiej tygodniówki jak City. Jedyna nadzieja jest w tym, że tak jak mówisz Wenger będzie optował za sprzedażą za granicę, a wtedy pozostaje Milan lub Inter, być może Bayern. Do Francji chyba Samir nie chciałby wracać. Nie wykluczam również, że Raiola to właśnie nad tym transferem może pracować.
No wiesz, w porównaniu do zeszłego roku będą dość znaczne zmiany w Milanie - po pierwsze, zmienia się mentalność. Rok temu klub mówił o tym, że Liga Mistrzów jest na dalszym planie, a ważne są tylko rozgrywki krajowe. Plus rok temu na Tottenham nie mogliśmy zgłosić wszystkich wzmocnień zimowych poza Didaciem, więc zawodnicy przez pryzmat punktu pierwszego oszczędzali się w meczach z Anglikami. Teraz sytuacja jest zupełnie inna i Galliani widząc to, że w LM możemy już powalczyć na wiosnę (nie o tytuł, ale o ćwierćfinał czy półfinał na zasadach Schalke) już nie mówi o tym, że LM odpuszczamy jak kiedyś ligę, tylko wracamy do walki w Europie.
Ja jestem przeciwny Nasriemu. To wybitny piłkarz, ale on nie rozwiąże żadnych naszych problemów w pomocy. Natomiast o ile Montolivo jest obiecujący, o tyle z Aquilanim na półlewym pomocniku to my będziemy konkurencyjni z Interem bez Eto'o, a nie z Barceloną.
Jak dla mnie sytuacja w LM się nie zmienia poza tym, że przystępujemy do niej z rok starszą antykreatywną pomocą. W naszej sytuacji dwóch bardzo dobrych pomocników to jest absolutne minimum, ale w takim wypadku i tak jesteśmy daleko za Realem, United i Barcą a na tle innych silnych ekip rewelacyjnie nie wyglądamy.

Wróć do „Włochy”