Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post autor: Mentor » 16 sie 2011, 23:57

Etus2 pisze:mysle ze dla dobra futbolu brazylijczyk tez powinnien szybko zakonczyc kariere najlepiej niech otworzy teatr i zabierze jeszcze kilku waszych aktorow ktorzy po kazdym dotknieciu padaja i leza przez 20min wyjac z bolu :haha:
Prawda. Na miejsce każdego gracza Barcelony powinien przyjść jeden Pepe. Świat byłby lepszy. Futbol byłby lepszy :) Bez odbioru.
Amaru pisze:nagle okazuje sie najwiekszym brutalem na boisku
Uważaj bo jak ktoś zapyta kto był Twoim zdaniem większym brutalem to będziesz miał problem. Doprawdy nie trzeba być kibicem Barcelony, aby zauważyć, ale Pepe nie potrafi się powstrzymać od idiotycznych, brutalnych wejść. Oczywiście stereotypy robią swoje, ale we wszystkim przydałby się umiar. Alves zapracował sobie na łątkę aktora, ale taki Pedro na pewno nie a jednak są tacy co przyklejają etykiety chyba na oślep. Pepe bezustannie pracuje na swoją opinię i próby wybielania go po meczu w którym znowu miał zaniki myślenia (albo atakował z premedytacją - sam nie wiem co gorsze) mijają się z celem.
tylerdurden pisze:Ale fakt gdyby tak sfaulowal Alonso czy Benzema, nikt by o tym nie wspomniał
Wspomniałby, ale w formie wzmianki/epizodu a nie kolejnego wpisu do kartoteki jak w przypadku Pepe, którego bibliografia powinna być liczona w paragrafach.

Natomiast przypuszczam, że każdy piłkarz Barcelony zwijający się z bólu jest od razu na cenzurowanym bez względu na to jaki to piłkarz oraz co naprawdę się stało. Oczywiście nie dotyczy to oczywistych sytuacji, ale wiadomo o co chodzi. Jeżeli nie mam racji to nie wiem w jaki niby sposób Pedro zapracował sobie u niektórych na łatkę aktora jak nie przez Alvesa czy Busquetsa.
Kamil232 pisze:Ponoć Messi wymiotował w przerwie, a grał do końca meczu
Podobno wymiotował w przerwie choć trudno ocenić wiarygodność takich doniesień :P Podczas meczu kamery uchwyciły natomiast taki moment --->
Kamil232 pisze:czyli zespół który trzyma wymiotującą swoją największą gwiazdę na boisko do końca mecz to oznaka, że zespół odpuścił mecz. Świetnie, niemal równie dobre jak płacz niektórych piłkarzy zespołu który odpadł z LM co ma być dowodem na to, że ten zespół odpuścił mecz o LM :mrgreen:
:mrgreen:

Też lubię tę emotę :mrgreen:

Ośmielę się zapytać - skąd ta wzmianka o odpuszczeniu meczu :> Guardiola bynajmniej nie próbował deprecjonować znaczenia tego dwumeczu i choć wspominał o problemach z przygotowaniem to jednocześnie zapowiadał, że gramy o trofeum i damy z siebie wszystko. Nie wiem co dolegało Messiemu (pewnie nic), ale wiem, że przed meczem mówiło się o kilku zawodnikach niepewnych występu (Pique, Busquets, Xavi) i choć każdy teoretycznie mógł zagrać tak wszyscy zaczęli na ławce rezerwowych.
Kamil232 pisze:Rzeczą oczywistą jest, że piłkarze Barcy są nieprzygotowani i to wpłyneło mocno na ich postawę, ale pisanie, że ten mecz potraktowali pobłażliwie czy na luzie jest marnym wytłumaczeniem nędznej jak na Barce postawy w tym spotkaniu.
Sporo ostatnio się dzieje więc mogłem przeoczyć te wpisy. Pozwolę zatem zapytać - kto tłumaczy taki a nie inny występ zlekceważeniem meczu, potraktowaniem go pobłażliwie czy też na luzie?

Słabe przygotowanie + osłabienia to główne przyczyny takiego a nie innego występu. Nie żadne odpuszczenie meczu czy coś takiego. Oczywiście piłkarze zapewne nie grali z taką determinacją jakiej można by oczekiwać dajmy na to w ligowych GD, ale nie to było najważniejsze.
tylerdurden pisze:najlepsi w Barcelonie byli Alexis i Alves
Alexis? Przeca Etus2 napisał, że cały mecz nic nie zrobił :> :wink:

Alves w tyłach był niezły, dawał sobie jako tako radę z Cristiano wygarniając kilka piłek dobrym wślizgami, ale w ofensywie było go mało (co oczywiście można usprawiedliwiać takim a nie innym przebiegiem spotkania), ale przy okazji miał kilka głupich strat kiedy trzeba było poklepać z przodu. Także gdybym miał go oceniać to na tle pozostałych dałbym mu niezłą notę, ale lepszy był chociażby Iniesta moim zdaniem :P Adriano też zagrał nie najgorzej.

Real Madryt: Iker Casillas; Sergio Ramos, Pepe, Carvalho, Marcelo; Xabi Alonso, Khedira (Callejón, m.57), Di María (Coentrao, m.53); Özil, Cristiano Ronaldo, Benzema (Higuaín, m.81)

Nie pomylę się chyba pisząc, że to jest optymalny skład Realu. Jeżeli nawet nie optymalny to na pewno bliski optymalnego. Większość piłkarzy miała za sobą normalny pre-sezon choć jeżeli się mylę to niech mnie ktoś naprostuje :> Di Maria jest po CA - nie będę wchodził w szczegóły odnośnie minut rozegranych w Argentynie oraz ubiegłym sezonie. Angel pograł 53 minuty. Dziesięć minut Pipity chyba nie jest nawet warte odnotowania :>

FC Barcelona: Valdés; Dani Álves, Mascherano, Abidal, Adriano (Piqué, m.61); Keita, Thiago (Xavi, m.57), Iniesta; Alexis, Villa (Pedro, m.72), Messi.

Skład daleki od optymalnego. Bez Puyola (odsyłam do statystyki wyników Barcelony z Puyolem i bez niego - powinna być gdzieś w pobliżu :lol: ), 30 minut Pique, Alves 90 minut po dosłownie kilku treningach w klubie, Mascherano podobnie, Xavi nieco ponad 30 minut, Alexis 90 minut po kilku treningach w klubie, Messi to samo. Pisząc 'po kilku treningach' mam na myśli zawodników, którzy stawili się w klubie w poniedziałek 8 sierpnia i mecz z Realem był dla nich pierwszym klubowym występem dla Barcelony w tym sezonie.

Wróć do „Hiszpania”