Zastanawia mnie jedno - jakim trzeba być zakompleksionym człowiekiem,bez honoru,bez odrobiny przyzwoitości chociaż by w obliczu tak przeważających dowodów nie zachować się jak dorosły facet i przyznać się do błędu?Tak w zaparte potrafi iść tylko...osioł.I żeby był to odosobniony przypadek...



