Przypuszczałem że po odejściu Cazorli ich gra średnio może wyglądać, za Capdevile udało im się sprowadzić Zapatę (co prawda trochę inna pozycja) ale niejako udało im się stratę wyrównać, ale straty "mózgu" drużyny nawet Valero nie wyrówna. Do tego jeśli mnie pamięć nie myli zawodnicy Garrido przegrali ostatnio jakiś sparing z drużyną średniej klasy z wysp/skandynawii, dlatego omijałem to spotkanie szerokim łukiem.Sammyy pisze:Ja miałem zagrać ich z Bayernem, ale poleciałem jeszcze po piwko przed meczem Wisły i nie zdążyłem puścić... trochę więc na farcie. Mimo wszystko Villarreal frajerstwo, mieli ogromną przewagę, pełno okazji, a od 70 minuty zaczęli grać na czas i klepać w obronie co się zemściło.myhalek_acm pisze:Biega mi po glowie Villareal , warto ?
Niestety oprócz Arsenalu (trochę fart), Wisły (podobno jeszcze więcej fartu), i Handi na Bayern dałem jeszcze 1 na Kopenhagę



