Jak ktoś komuś przyp.. liścia to ok. Sam bym to chętnie zrobił, ale jak ktoś paraduje po boisku trzymając się za jaja, udając małpę, to raczej to podchodzi po chorobę. Wyłączanie mózgu przy debilnych faulach podobnie. Nie popieram takich zachowań do końca nie wiem co zrobił Pinto, ale od liścia nikt kontuzji się nie nabawi, a od wejścia z tyłu w nogi już ku temu bliżej.Realista pisze:Jemu też blisko do małpy czy może to kataloński nawyk, podobnie jak łapanie się za twarz przy jakimkolwiek kontakcie fizycznym z rywalem, mogący przynieść Barcelonie korzyści?



