Cię zaskoczę, bo doświadczałem podobnego stanu emocjonalnego. Symulki i zraszacze to również wstyd. Co do zachowania kibiców zupełnie nie, w każdym środowisku znajdą się idioci, zwłaszcza w środowiskach kibicowskich. Vide obrzucenie kamieniami autobusu z zarządem Barcelony przed niedzielnym meczem z Madrytem! Czemu mam się wstydzić za cały ludzki gatunek?MarcinW pisze:Czy nie doświadczałeś podobnego stanu emocjonalnego, zwanego niekiedy oburzeniem moralnym, kiedy "ofiara" weszła w buty "oprawcy" tarzając się po murawie jak chora na swędziawy wywłoka, kukając pomiędzy palcami wyczekując długo wyczekiwanej nagrody w postaci eliminacji zawodnika drużyny przeciwnej, wyrażając w sposób powszechnie uznawany za obraźliwy o rywalu przed jak i po meczu na koniec włączając zraszacze ? Czy z podobnym stopniem zażenowaniem obserwowałeś zachowania kibiców, którzy wyprawiali pedalskie harce pod hotelem drużyny przyjezdnej, obrzucali kamieniami autobus drużyny przyjezdnej, wykrzykiwali obraźliwe epitety, która niczym nie zawiniła poza tym, że walczyła do końca o awans i sprawiedliwe go wywalczyła ? Nie musisz odpowiadać na pytania, bo już znam odpowiedz, przeciętny socjolog zakwalifikowałby takie działania jako moralność zrelatywizowana, ja natomiast nazywam to zidioceniem znamiennym dla zbiorowości, której jesteś członkiem i typowym reprezentantem.
Ps. to co sie dzieje w tym temacie obserwuje z podobnym niesmakiem jak poruszenie pewnego złodzieja, który żalił się, że mu ktoś cytuje "zajebał zegarek".
Tylko mam nadzieję, że widzisz różnice w symulowaniu, a brutalnym bezmyślnym faulowaniu, mającym na celu tylko i wyłącznie zrobić komuś krzywdę. To raz, a dwa, żenujące zachowanie trenera, który daje przykład swoim zawodnikom. O Mourinho napisano już tyle, że szkoda się powtarzać, jak ktoś tego nadal nie widzi, to po prostu jest ślepy.



