Re: Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Re: Wisła Kraków (zbiorczy)

Post autor: petru » 19 sie 2011, 0:16

robur pisze: Nie ja pierwszy nazwałem ich "Psami", więc to nie mój problem...
Nie ja pierwszy ich nazwałem żydami, więc to nie mój problem.
robur pisze:Sam dobrze wiesz, że nie o klub idzie. Idzie o kibiców, takich bezmózgowców jak No_Name.
I nigdy ci zawodnicy nie usłyszeli od swoich kibiców złego słowa na temat swojego pochodzenia.
robur pisze: piwus napisał(a):gratuluję ci kreatywności
Dziękuję. Ja w zamian myślę, że Panie Krakus fajnie byłoby zapoznać się z grzecznością...
Gratuluję Panu kreatywności, aczkolwiek Szanowny Panie, nie do końca zdaję sobie sprawę z walorów merytorycznych Pańskiego postu, który raczył pan zamieścić powyżej na naszym skromnym forum.

A teraz szanowny Panie, chociaż już Pańskie wpisy nie noszą już znamion polemiki z moją skromną opinią, lecz skupiają się na bliżej nieokreślonych wątkach pobocznych, to chciałbym zaprezentować tradycyjnie gwoździa z mojej ulubionej strony i opinię pewnego antysemickiego prokuratora i antysemickiego przewodniczącego Gminy Żydowskiej w Krakowie, okraszone niezwykle fachowym komentarzem najlepszej gazety w Polsce:

http://www.jewish.org.pl/index.php/pl/a ... oiska.html
Zresztą nie udało się jej (ani policji) ustalić, którzy z kibiców krzyczeli: "Do pieca!". Bez przesłuchania "nie można zakładać, że celem tych osób było nawoływanie do nienawiści." A jeśli już, była to nienawiść do Łuczaka z Cracovii, co on zresztą właśnie tak odebrał.

Prok. Kuk-Turek nie ma wątpliwości, że "pier..." to słowo powszechnie uznane za obelżywe. Ale przywiązuje też wagę do "kontekstu sytuacyjnego", w jakim "odśpiewano przyśpiewkę".

A ten kontekst to wspomniana na wstępie tradycja "świętej wojny" między klubami. Wulgarny zwrot miał na celu poniżenie drużyny Cracovii, którą nazywano "Żydami", co ma uzasadnienie w tradycji i historii klubu - przyśpiewka nie była skierowana ani do Żydów, ani do osób pochodzenia żydowskiego, ale do przeciwnej drużyny - zaznacza Kuk-Turek.
I (uwaga!) uważa, że określenie Cracovii "Żydami" nie może być postrzegane negatywnie, bo "uznanie takich określeń za obraźliwe czy znieważające byłoby tożsame z prezentowaniem postaw antysemickich".


I - co podkreśla prokurator - nawet przewodniczący Zarządu Gminy Wyznaniowej w Krakowie (długoletni kibic piłkarski) uznał, że przyśpiewka nie była skierowana przeciwko osobom narodowości żydowskiej, ale wynikała "z wzajemnych waśni między klubami".
I sprawa została skandalicznie umorzona, podczas gdy właściwym ruchem w zaistniałej sytuacji było powołanie niezależnego trybunału złożonego z przedstawicieli policji, PZPN, organizacji Nigdy Więcej, Klubu 100, Jude Gangu, ale broń Boże członka gminy wyznaniowej .
robur pisze:Faktycznie nie rozumiem antysemityzmu, ale jakoś mi z tym dobrze...
Przynajmniej jest Panu z tym dobrze.

Wróć do „Polska”