Ogólnie to zaprezentowaliśmy się naprawdę dobrze, najbardziej cieszy to jak wyprowadzaliśmy akcję w spotkaniu z Interem. Była płynność, spora łatwość w dochodzeniu do okazji, dobre tempo, bardzo ładnie grał piłką środek i parę piłek otwierających drogę do bramki Pirlo (asysta) czy Marchisio (świetna prostopadła piłka do Del Piero). Widać, że dużo pracują nad tym elementem, bo w meczu z Betisem jeszcze wyglądało to marnie, a w spotkaniu z Interem poziom rozegrania był już na zupełnie innym poziomie. Zresztą mecz z Interem o ile zremisowany to byliśmy wyraźnie lepsi. Cholernie cieszy też debiut Vidala. Co prawda przy bramce nie mniej od niego zrobił Flavio Roma, ale poprzeczka, asysta czy dobra prostopadła piłka do Matriego naprawdę cieszą. Inna sprawa, że widać było, że Arturo jeszcze nie jest do końca zgrany z zawodnikami i, że jest trochę ociężały. No i co mnie zaskoczyło grał jako ofensywny pomocnik w 4-2-3-1. W tym schemacie wypadliśmy gorzej, ale to pewnie przez to, że nad 4-4-2 dużo więcej pracowali. Zresztą cieszy, że w ogóle Conte brał tą taktykę pod uwage. Kolejny pozytyw jest taki, że większość nowych graczy wyróżniała się in plus. Mirko bramka i parę okazji, Vidal wspomniany gol, asysta i poprzeczka, Pirlo dobrze wyprowadzał akcję z Interem i asysta, Szwajcarzy też wypadli bardzo pewnie. Tylko Pazienza jakiś taki mało widoczny. Jak gra z Pirlo Marchisio pomoc jest dużo bardziej aktywna i jakoś lepiej się to wszystko zazębia. Czekamy na duet Pirlo-Vidal.
Na duży minus w zasadzie tylko Pasquato, który wcześniej grał bardzo dobrze, a wczoraj był kompletnie niewidoczny i nic mu nie wychodziło. Szkoda, że się spalił, ale z drugiej strony to cenna informacja dla trenera, że bez pewniaka na lewej się nie obędzie.
Jeśli chodzi o innych, to najbardziej zastanawia mnie jak Inter planuje strzelać gole. W meczu o Superpuchar czy teraz nie widziałem żadnego pomysłu na strzelenia gola. Tempo akcji marne, boki nie wchodzą do ofensywy tak jak w analogicznych schematach robią to Armero, Maggio czy Isla, wypracowanych schematów nie widzę, a zagrożenie sprawiają głównie po stałych fragmentach gry. Tym, gorzej, że z wyjątkiem bocznych pomocników/obrońców mieli wszystkich odpowiedzialnych za tworzenie gry. Z drugiej strony mimo nazbyt defensywnego ustawienia (raczej 5 obrońców niż 3 w praktyce) dawali czy z nami, czy z City łatwo rywalowi dojść do okazji bramkowej. Duuużo pracy przed nimi.
O Milanie ciężko coś napisać, bo bardzo dużo braków...


