Gdyby Mou za kazda jego pyskowke wsadzano palec w oko to byscie musieli mu sprawic takie okulary w jakich latal Davids.RealFan pisze:Już pisałem, że nie pochwałam zachowania Mou. Ale to jest prosta zależność, przyczyna i skutek. Jak nie pyskujesz to nie dostajesz w ryj. Proste. Wiem jednak, że brak świętości trenerów i piłkarzy Barcelony nie pasuje do teorii.
Artykul wyglada jak proba usprawiedliwienia zachowania Mourinho i przejscie do ofensywy w mysl zasady ze najlepsza obrona jest atak. Jestem bardzo ciekaw czym rzekomo mistrz prowokacji dal sie sprowokowac. Dla mnie Mourinho odchodzac z miejsca zdarzenia ze zwyczajowym dla siebie pogardliwym usmieszkiem nie wygladal jak czlowiek wyprowadzony z rownowagi prowokacjami.


