Podoba mi się gra Emmanuela Frimponga w pierwszej połowie. Bardzo dobrze czyta grę, nie boi się rajdów z piłką i oddał bardzo dobry strzał przy którym zmusił Reinę do konkretnego rozciągnięcia. Jeden minus to taki, że w głupi sposób zarobił żółtą kartkę i musi być w 2 połowie bardziej ostrożny.
W ostatnim czasie coś szczęście nie sprzyja Arsenalowi. Nawet przy dość delikatnej walce o piłkę Carolla z Kościelnym francuz nabawił się kontuzji...



