Re: Arsenal FC - Liverpool FC (20.08.2011)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal FC - Liverpool FC (20.08.2011)

Post autor: fieldy » 20 sie 2011, 16:24

Sergek pisze:- podziękowania w jakimś stopniu powinien dostać Ramsey.
za co ? Bramka to przede wszystkim wina Miquela, lub też sędziego, który powinien spalonego odgwizdać.
guru pisze:Mysle, że czwarte miejsce jest w naszym zasiegu. Jak wrócą rekonwalescenci to nie będzie tak źle. Aczkolwiek 4 miejsce to jest maksimum naszych możliwości jeżeli Wenger poważnie nei wzmocni składu, a na to się nie zanosi.
Tylko czy wrócą ? Wenger pozbył się kilku piłkarzy i w razie kontuzji nie ma kto grać, stąd Miquel, Lansbury, czy Jenkinson na boisku. Mamy 3 mecze sezonu za sobą i w każdym ktoś się łamie. Dziś Kos i zdaje się, że Jenkinson. Jak wypadną na dłużej, to kto bedzie grał w obronie ? Już to wygląda komicznie.
Wenger musi wzmocnić skład, bo na chwilę obecną nie ma kto rozgrywać, o ile Song, Jacek i Frimpong mogą jakoś zagwarantowac spokój w środku jeśli chodzi o zadania defensywne, to nie ma nikogo kto mógłby rozgrywać. Aaron sie na chwilę obecną nie nadaje. Cesc i Samir żegnają się z klubem. Ktoś musi przyjść. Jak nikt nie przyjdzie to cholernie ciężko będzie o pierwszą czwórkę.
sigane pepe pisze:swoja droga ciekawe jaki bylby wynik gdyby suarez gral za carrolla a meireles za hendersona przez caly mecz
zauważ, że bramki padly już o tym jak Arsenal grał w osłabieniu. Nie jest powiedziane, że Raul i Suarez by cokolwiek zrobili, gdyby grali od początku, gdy Arsenal grał w 11.

Wróć do „Wracając Do Meritum”