Seedorf i Boateng ładnie przymieżyli. Milan gra dużo lepiej, a grają przecież bez Silvy, Pato, Ibry i Robinho. Smutne to, ale jesteśmy o klase gorsi
A jeszcze jedno. Strasznie mnie wkurwiają te spojrzenia przepełnione bezradnością. Jak się tak marnie zaczyna to nie wróży to kokosów w przyszlości.
Druga połowa. Jedziemy na mistrza



