Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 22 sie 2011, 11:00

Przeraził mnie wczorajszy mecz.
Pokazał bardzo dokładnie, że brakuje regularności, znów jakoś bez zęba. Czasem granie piłką wychodzi im dobrze (T. Tim) czasem nie wygląda wcale i w konsekwencji na starcie sezonu nie wiemy na czym stoimy. Wczoraj brakowało kogoś kto będzie łączył formację pomocy i ataku. Dopiero wejście Del Piero coś zmieniło i tu w konsekwencji należy się krytyka Vucinicia. Jeśli JUVE gra duetem Mirko-Matri to Czarnogórzec musi się cofać i brać więcej na siebie. Owszem jest skuteczny, ale jeśli się nie będzie cofał to trzeba będzie go traktować jako rywala dla Matriego na wysuniętym napastniku a na cofniętym grać Del Piero lub Quagliarellą.
Po drugie Krasic na razie mocno zamotany. Conte chce go trochę piłkarsko zmienić, by nie bazował tylko na akcjach do końcowej linii, ale na razie Serb się gubi i zazwyczaj wybiera źle :roll:
No i dlaczego nie zagrali 4-3-3 to naprawdę nie rozumiem. Jeśli Conte będzie się bronił rękoma i nogami przed 4-3-3 to możemy mieć sporo problemów w tym sezonie, bo przeciwko takim teamom jak Milan, które głównie dążą do zdominowania środka dwójka pomocników to za mało. A trio Vidal-Pirlo-Marchisio wygląda bardzo ciekawie.

Zresztą w ogóle wczoraj mnóstwo niewymuszonych prościutkich błędów i głupich decyzji.

No i coraz bardziej denerwuje mnie brak transferów. Niby będą, ale do pierwszego meczu czasu już nie ma i nie ma co liczyć, by z Udine nowi gracze zagrali od pierwszej minuty czego na lewej pomocy koniecznie potrzebujemy, bo Isla zje Pasquato z kopytami, a Vidal mimo tej mitycznej wszechstronności nie zagrał wczoraj na lewym pomocniku lepiej niż Marchisio w zeszłym roku. Zresztą na razie Vidal dwa mecze i prawie zawsze na nieoptymalnych dla siebie pozycjach (OPS, OPL)

Ogólnie to potencjał kadrowy to jest, ale czy wyniki będą nie mam pojęcia. Jednego jestem pewien, jeśli się znów nie uda to będzie to tylko wina Conte bo kadrę ma wręcz szytą na miarę i tylko ze względu na jego decyzję nie ma na lewej jeszcze zawodnika oraz sprowadzani są mimo wszystko dobrzy zawodnicy (choć wybitnego brak jak jasna cholera).

Wróć do „Włochy”