3:0, żenada... Nie wiem dlaczego nie pozyskaliśmy na ten moment napastnika który potrafi zrobić różnice, przecież Defoe jest żałośnie słaby... Jestem ciekaw co sobie myśli teraz Modrić oglądając mecz w którym brakuje zawodnika posiadającego umiejętność przetrzymania piłki w środku pola. Jedyny gracz który mi się podobał w tym spotkaniu w barwach Tottenhamu to Dawson, był pewnym punktem defensywy. Przyzwoicie również zagrał Bale, ale od zawodnika na takim poziomie wymaga się znacznie więcej...
Btw. De Gea mistrz...
Edit: Zapomniałem oczywiście o Fridelu, zdecydowanie gracz meczu w barwach Spurs.



