Czytając to niby chciało mi się śmiać z głupoty i patologicznego opisywania rzeczywistości przez GW, ale z drugiej strony to już mnie to zaczyna denerwować, gdyż połowa wypisywanych tam rzeczy to zwykłe oszczerstwa.
Jeszcze z innej beczki to zawsze lepiej podróżować na wyjazdy tzw. "specjalem", żadne Patrycje, ani pasażer, którego uderzono gaśnicą w oko się za przeproszeniem nie wpieprzy i można w spokoju jechać/wracać z meczu.



