Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 25 sie 2011, 21:34

Uff, wróciłem, a tu taka wesoła dyskusja mnie ominęła. ;)

Czytać mi się tego wszystkiego nie chcę, komentować też nie zamierzam, choć pobieżny rzut oka na dyskusję nakazuje mi sądzić, że opary absurdu są równie gęste jak w momencie, gdy niektórzy nie rozumieli, co to jest naturalna noga. :wink:

Co do transferu Aquilaniego - przed chwilą ten transfer stał się oficjalny. No i cóż powiedzieć.
W pełni ten ruch będę mógł ocenić za tydzień, gdy skończy się mercato. Jeśli się okaże, że ściągnęliśmy gracza na rotację, a dołączy do nas jakaś gwiazda, to będzie super. Jeśli dołączy do nas jakiś świetny piłkarz na inną pozycję, to wtedy upchnięcie Aquilaniego w składzie nie będzie aż tak bolesne - np. jeśli faktycznie ściągniemy De Rossiego, o czym się plotkuje.
Aktualnie w czerwono-czarnych Włoszech jest radość, że Milan ściągnął wielkiego rozgrywającego, tradycyjnie czytając ich prasę ma się wrażenie, że u nich czas się zatrzymał i Milan nie ściąga przeciętnego gracza ze słabego Juventusu, ale gwiazdę Romy Spalletiego. Gdzie indziej przed chwilą przeglądając pobieżnie komentarze - myślałem, że w ichniejszej prasie tych plotek jest sporo, ale widzę, że długie nadrabianie zaległości z mercato mnie czeka - natknąłem się na opinię, że "the sky is the limit for you at this club. "
No i z tym się nie sposób zgodzić, bo Aquilani w najlepszej formie to był gracz, który w Milanie walczyłby o miejsce w pierwszym składzie. Nigdy mnie nie zachwycał, zawsze jako rozgrywający wydawał mi się opcją C wśród włoskich piłkarzy.
Z drugiej strony Milan kogoś na tę pozycję musiał kupić, a po tym, jak odpadło kilka opcji droższych, to naprawdę nie sposób było uśmiechać się widząc nazwiska, z którymi się łączy Milan.
Z tej perspektywy Aquilani cieszy. Pirlo jest oczywiście wielki, genialny, wybitny, unikalny, i tak dalej... Ale Pirlo się w Mediolanie skończył. Miał wielki mecz z Lecce, później błysk z Parmą i to by było na tyle z Pirlo z zeszłego sezonu. Gość, który jest o wiele lepiej przygotowany fizycznie do sezonu, nie jest zbyt stary, dał drużynie o wiele, wiele mniej niż Seedorf, który ma pełne prawo dostać zawał przy próbie biegu.
Dlatego ja dyskusji na temat wyższości Aquilaniego nad Pirlo nie rozumiem. Albo powiem inaczej - jestem pewien, że tak Aquilani będzie o wiele lepszy w Milanie od zeszłorocznego Pirlo, jak tegoroczny Pirlo w Juventusie będzie grał o wiele lepiej, od zeszłorocznego Aquilaniego. Jeden był w Turynie marnowany na środku pola, grał w słabszej drużynie, drugi w swojej ekipie został już wyeksploatowany.
Dla mnie czerwiec to i tak było co najmniej rok za późno na odejście Pirlo i bardzo się cieszę, że swoją grą nie będzie już zacierał w pamięci kibiców swoich najlepszych występów sprzed lat.
Dlatego ja się z przyjścia Aquilaniego umiarkowanie cieszę. Jestem przekonany, że w tym sezonie da mi więcej radości od Pirlo, choć jest cholernie daleko od najlepszych z podawanych w mediach opcji. Jak dla mnie, to z nakreślanych scenariuszy tylko jeden był gorszy - pozostanie Pirlo w pierwszym składzie. :wink:

Grupa LM idealna - dwa mecze u siebie nie powinny dać żadnych problemów nawet zmiennikom, dwa wyjazdy powinny być wygrane, natomiast z Barceloną... Z Aquilanim w pierwszym składzie liczę na punkt w dwumeczu, z kimś lepszym może, MOŻE wygramy u siebie. Rok temu szanse na wyprzedzenie Realu były o wiele, wiele większe, niż szanse na przeskoczenie Barcelony. :wink: No ale jest tak, jak miało być - Cesc trafi do Mediolanu. :wink:

Natomiast dodam jeszcze dwa drobiazgi, które mi się przy Trofeo Berlusconi narzuciły:
1. Nie wiem, jak z perspektywy telewizora, ale strasznie mi się podobało ustawianie się Taiwo i wybieganie Seedorfa. Nieźle wyglądał kondycyjnie Holender, nie spodziewałem się tego po nim.
2. Jeśli Juventus nie gra 4-2-4, to ja już cholera nie wiem, jak oni grają. Grę w obronie ich skrzydłowych można interpretować dwojako - albo są cholernie leniwi, albo Conte ich celowo ustawił tak wysoko. Tak czy siak Juventus wyglądał o wiele, wiele lepiej, niż się spodziewałem, fajnie się przemieszczają po boisku.

Wróć do „Włochy”