Jak ja nie lubię takiego pierdzenia i typowego naszego narodowego szukania dziury w całym. Legia wygrała, była lepsza a tu teksty o tym, że Spartak popełniał błędy. I co? Piłka nożna to gra błędów, gdyby defensywy nie popełniały błędów to by się kończyło 0:0. Moskale też mieli kupe szczęścia przy swoich bramkach i Wawrzyniaka po swojej prawej stronie.
Wiadomo, nie ma co stawiać Legii w roli jakiejś potęgi tylko dlatego, że pokonała Spartak. To nadal drużyna, która w lidze będzie tracić głupio punkty a w LE raczej odpadną w fazie grupowej. Ale czy to przeszkadza cieszyć się z awansu?
Czy po wygraniu LM parę godzin po meczu zdałeś sobie sprawę, że Inter to też kolos na glinianych nogach?


