Wez pod uwage zarobki pilkarzy Milanu i potem zestaw je z zarobkami pilkarzy druzyn ze srodka tabeli i nizej, a wtedy zrozumiesz ten strajk, bo oni w porownaniu z elita zarabiajaca po kilka milionow na sezon, dzieki czemu nie musza sie martwic o przyszlosc, zarabiaja malo i dlatego domagaja pewnych gwarancji na lepsze jutro.mete pisze:
A piłkarzom w Serie A się w dupach przewraca. Nie dość, ze co rok mają jakieś żądania to jeszcze teraz chcą, żeby kluby za nich płaciły podatek solidarnościowy. Dobrze, że w Milanie Galliani się dogadał bez problemu z graczami w tej sprawie.
Paradoksalnie to ten strajk nie jest zly, bo zle jest to ile najbogatsze kluby placa pilkarzom i ile na nich wydaja. To niszczy pilke i wpedza kluby w dlugi, ktore predzej czy pozniej trzeba bedzie splacic. A biorac pod uwage sytuacje gospodarki na calym swiecie i to, ze grozi jej kolejny kryzys ktory odbije sie wlasnie zwyklych ludziach czyli potencjalnych kibicach i ich wkladzie w karnety, gadzety, koszulki po wykup kanalow sportowych od telewizji, ktora to kupuje je od klubow. I tak kolo sie zazebia.



